wtorek, 19 marca 2013

Dysonanse cyk cyk.

Spróbujmy przestać , nie oddziałuję, nie chcę oddziaływać, cóż za dziwne słowo. Wykwintnie to tu nie jest. Jest szaro i ponuro, panna P pleśnieje od środka. Potrzebuję dodatkowego układu krwionośnego , w celu ogrzania mojego organizmu. Jestem zmodyfikowana. Jak marchewka która jest owocem. Nauczyłam się uśmiechać nawet wtedy gdy wcale tego nie chce. Nie dogonisz mnie już, ale ktoś inny na pewno tak. Zaczęłam chyba cicho wierzyć , że świat jest zmienny , mogę go kreować po swojemu, czekam uparcie na wiosnę, chcę zdjęcia i kolorowe pączki na drzewach, . Ach bierności słodka bierności, gdy tylko wyjdzie słońce schowam Cię do szafy.

xoxo pannap/.






6 komentarzy:

  1. Panna A.

    Pierwsze zdjęcie mi się najbardziej podoba :D
    :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty, piękna :P Mociątko czeka na kolejne zdjęcia :)
    Zeberka czeka.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  3. ?Zdjęcia są cudowne, jesteś na prawdę urodziwa. No , co zrobić, gdy na zewnątrz taka pogoda? Kwiecień, a ona jeszcze tak marudzi.

    Drogi Blogerze!Serdecznie zapraszam Cię do przeczytana pierwszych fragmentów powieści, która przeniesie Cię do innego świata. NIE JEST TO KOLEJNE OPOWIADANIE INTERNETOWE! Są to fragmenty powieści autorstwa anonimowej autorki, która dąży do spełnienia marzeń. Zachęcam i dziękuje za razem za poświęcenie choć chwili na odkrycie tego, co mam Ci do pokazania. Z góry dziękuje też a opublikowanie tego komentarza i zagoszczenie u mnie na www.misterna-rozgrywka.blogspot.com. Serdeczne pozdrowienia !

    Nielegalna Autorka

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiosna, łatwiej o taki drugi układ:)
    Ciekawie piszesz, ładne zdjecia i osóbka:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapomniałas o tym blogu? Wracaj ;)

    OdpowiedzUsuń