wtorek, 21 marca 2017

kawę parzę, parzę kawę.

Nie wiem jakim cudem jeszcze nie oszalałam. Od trzech dni włada mną najsilniejsze w moim życiu emocja -tęsknota. Nie mogę znaleźć sobie miejsca , czuję się jak mała szara myszka , której ktoś gwizdnął serek. Pan pojechał . Mój Pan w swetrze. I nie ma swetra. Zimno w nocy, spać nie można.
Miejsca w łóżku zdecydowanie zbyt wiele . Muzyka nie daje rady, zmiany nie dają rady. 

Ręka mnie boli , gorączkę mam. Szukam sobie , roję sobie zwidy moje, fantasmagorie. 

Moje życie przez ostatni rok składa się z odliczania czasu. Do wolnego , do wyjazdu, do urlopu , do wieczora , do przyjazdu , do spotkania , do obiadu. Cały czas odliczam i jest mi z tym niezmiernie dobrze. 

Jeszcze 6 dni i Pan wróci
Jeszcze 14 dni i ja lecę .

tęskniąco nie pozdrawiam
xoxo pannap/.


poniedziałek, 20 lutego 2017

nerwy z żelaza , które kuję póki gorące

Mogę leżeć i czuć , opływam miłością. Otoczyłam się cienką powłoką tego uczucia i tak sobie bujam, zawieszona , gdzieś nie do końca wiedząc gdzie . Chciałabym , żebyś wiedział i cieszę się , że wiesz .

Czasami budzę się w nocy zlana potem , bo się kurwa boję . Ale wtedy wystarczy, że wtulę się mocno i wszystko co było złe mija jak by się nigdy nie wydarzyło. Męczę się ze sobą , odległości mnie przytłaczają. Jestem silna ale nie czuję , że mogę twardo stać na ziemi , czekam na wiosnę , czekam i odliczam .

Mam jakąś blokadę. Nic nie mogę napisać , zaczełam się nie wiedzieć czemu bać ocen , zaczęłam się nagle cholernie przejmować , nie potrafię wytłumaczyć czym to jest spowodowane, ale na pewno jest inaczej.

Woda się nie leje.

sobota, 28 stycznia 2017

bujaj się ziomek .

Gorączka mnie rozczłonkowała na części pierwsze , nie mogę oddychać nie mogę spać , nie mogę nawet podnieć cholernego łba z poduszki bo się boję . Wczoraj już myślałam , że umrę , chyba nigdy w życiu nie czułam takiego bólu głowy, na pogotowiu dostałam świeżutki antybiotyk , to zaledwie 3 w tym miesiącu . Siedzę i bujam się na łóżku jak jakiś niedorozwój , bo trzepią mnie dreszcze, ale nie za mocno bo jeszcze się porzygam. To tak w skrócie, mogę powiedzieć czy jest lepiej czy nie , ale już przynajmniej daje radę widzieć drzwi do łazienki. Błagam odetnijcie mi głowę, podobno karaluchy potrafią , żyć bez głowy nawet do 7 dni, ja mogę sprawdzić czy u ludzi jest podobnie.


zaiste ambaras,
nie pozdrawiam z łóżka
ludzie dbajcie o siebie
xoxo pannap/.

poniedziałek, 16 stycznia 2017

na ten temat wiedzę mam wątłą.

Czuję, że przez tę ponad dwutygodniową chorobę z mojego mózgu wraz z litrami obrzydliwej wydzieliny śluzowej wyciekła jak również większa część moich szarych (lub jak kto woli biało-czarnych) komórek , które jak wiadomo nigdy nie występowały w nadmiarze.

Nie czuję się, przez to , że nie czuję Się, nie czuję też nic , wszystko niszczę , cokolwiek nie stanie na mojej drodze automatycznie zostaje pochłonięte przez moje nierozumne id.

Wszystko zaczęło się i skończy jak zwykle.

Czuję jak moje mięśnie odmawiają mi posłuszeństwa , a nogi wiodą po złych drogach , a ja nie mogę uciec bo ... #upartyubysz myśl co chcesz

xoxo pannap/.

nie pozdrawiam.