poniedziałek, 3 października 2011

Zmienne wibracje październikowe.

Ostatnio aż szumi mi w uszach z powodu natłoku wrażeń. Możliwe obecne wydarzenia czule zakrapiane minionymi. Lekka tęsknota za spacerami wokół zalewu. Miliardy odczuć, zapachów i uśmiechów, zabawny wyraz twarzy i ból, nieopisane morze radości. Przeplata się pomiędzy tym nuta chęci do zmian, lub chwilowego szaleństwa.

Tak, czuję się idealnie.


2 komentarze:

  1. masz piękne zdjęcia.!
    jakim aparatem je robisz.?
    jeśli wolno spytać.;))
    Pozdrawiam.!

    OdpowiedzUsuń